• piątek, Luty 23
    Warszawa: IGŁA w płucu 18-miesięcznej Neli! W DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ O TYM ANI SŁOWA – RODZINA PRZEŻYŁA DRAMAT!

    Warszawa: IGŁA w płucu 18-miesięcznej Neli! W DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ O TYM ANI SŁOWA – RODZINA PRZEŻYŁA DRAMAT!

  • 1,5-roczna Nela wypisana ze szpitala z sięgającą blisko 2 centymetry igłą w płucach. Reakcja szpitala równie szokująca, jak cała ta sytuacja.


     

    W płucu Neli znajdowała się 2-centymetrowa igła, widoczna chociażby na zdjęciu rentgenowskim. I choć igłę dokładnie widać w ciele dziecka, to nie ma o niej nawet słowa w dokumentacji medycznej. 

     

    Nela urodziła się w 39 tygodniu ciąży, jako wcześniak wykazywała zespół wad wrodzonych. Dziewczynka nie chodzi, ma problemy ze wzrokiem, słuchem oraz samodzielnym oddychaniem.

     

    23 grudnia Nela zaczęła się robić taka szara. Zawiozłam ją do szpitala dziecięcego na ulicy Niekłańskiej w Warszawie. Tam okazało się, że ma zapalenie płuc i sepsę. Trafiła na OIOM, gdzie lekarze rozpoczęli leczenie. 5 stycznia mogłam zabrać córkę do domu. Na wypisie nie było żadnych przeciwwskazań – powiedziała „Faktowi” mama Neli, pani Olga.

    [ZOBACZ: Ten BŁĄD W WYCHOWANIU POPEŁNIA WIELU RODZICÓW [VIDEO] Odpowiadamy, jak się przed nim ustrzec?]

    W pewnym momencie dziewczynka zaczęła się pocić i wymiotować. Po ponownej wizycie w szpitalu i wykonaniu badania rtg okazało się, że dziecko ma ciało obce w prawym płucu.

     

    Pani Olga poprosiła szpital o płytkę ze zdjęciami rentgenowskimi wykonanymi podczas pierwszego pobytu dziecka w placówce. Na prześwietleniu przeprowadzonym 23 grudnia zobaczyła na płucach córki coś niepokojącego, ale adnotacja do fotografii była pusta.   

     

    – Rzecznik szpitala wmawia mi, że zostałam poinformowana ustnie o tym fakcie. Nic takiego nie miało miejsca. Przecież dziecka z igłą w płucach nigdy nie zabrałabym do domu – powiedziała mama Neli.

     

    Szpital odpiera zarzuty, a jego pracownicy sugerują, że wina może leżeć po stronie matki. Kobieta złożyła już oficjalną skargę. Igłę z ciała dziewczynki spróbują wyciągnąć lekarze ze Szpitala Dziecięcego na ul. Żwirki i Wigury. 

    [ZOBACZ TAKŻE: Rodzice 4-latka: „W SZPITALU ZABILI NAM SYNKA”, ”Tyle krwi! On wybuchł!”]

     

    Źródło: fakt



    Fot.: pixabay

    kg