• poniedziałek, Listopad 20
    KRAJ: KOBIETA ZMARŁA W ARESZCIE. W sprawie głos zabrał wiceminister sprawiedliwości.

    KRAJ: KOBIETA ZMARŁA W ARESZCIE. W sprawie głos zabrał wiceminister sprawiedliwości.

  • Kobieta zmarła w areszcie śledczym na stołecznym Grochowie – poinformował Onet, dziś znany reakcję Patryka Jakiego, wiceministra sprawiedliwości.


     

    Głośna sprawa śmierci Agnieszki Pysz, trwa w mediach od czerwca. To właśnie wtedy kobieta zmarła w areszcie śledczym na stołecznym Grochowie. Na jej śmierć dość ostro zareagował nie tylko Onet.  Resort sprawiedliwości podjął w tym kierunku niezbędne kroki. Wiceminister nie ukrywa błędów w tej sprawie, a dymisja dyrektora aresztu oraz zwolnienie lekarza to niejedyne efekty działań władzy. Resort zadecydował również o zmianie przepisów.  

     

    ,,Agnieszka. Śmierć monitorowana” – poinformował Onet w swoim głośnym artykule. Kobieta zmarła 7 czerwca, mimo, że wcześniej wielokrotnie prosiła o pomoc lekarską. W sprawie wyjaśnienia okoliczności jej śmierci wnioskowali posłowie PO i Nowoczesnej.

     
    Nie była zdolna samodzielnie iść. Z oddziału pierwszego została przywieziona na wózku inwalidzkim, po czym wyciągnięta po schodach przez służbę więzienną na oddział siódmy. Trzymając się kraty, krzyczała, że nie ma siły iść i prosiła o pomoc. Całą tą sytuację na korytarzu obserwował lekarz i pielęgniarka, mimo to nikt nie reagował. Z ust służby zdrowia padły słowa „jesteś zdrowa”, udajesz – mówił jeden z posłów PO, cytując treść oświadczenia, które przekazały mu inne osadzone.
     

    Zdaniem Jakiego, ministerstwo posiada pełną dokumentację medyczną Agnieszki Pysz, a kobieta cierpiała na trudną do wykrycia chorobę. Ze względu na tajemnicę lekarską, ministerstwo nie ujawnia nazwy tej choroby. Według wiceministra kobieta odmówiła hospitalizacji. 

     

    „Jest to jednak jedna z najcięższych, najtrudniejszych do wykrycia chorób. Zdarza się też, że na tę chorobę umierają osoby przebywające na wolności. Dlatego też profesjonalni lekarze nie byli w stanie wykryć tej choroby” – mówił wiceszef.

     

    Resort przeprowadził, jednak kontrolę aresztu, której skutkiem było zwolnienie lekarza oraz dyrektora. Jaki uzasadnił, że do śmierci doszło z powodu błędnej diagnozy lekarskiej, a nie błędu funkcjonariuszy. 

     

    źródło: fakt / onet / rmf24rp

    fot.: pixabay

    kg