Kolejna wyspa odpływa od Europy! Nacjonaliści zwyciężyli w niedzielnych wyborach!

Francja pada ofiarą kolejnych ruchów separatystycznych. Niedzielne wybory na jednej z jej wysp zakończyły się spektakularnym sukcesem secesjonistów. A to dopiero początek.

 

Większa autonomia Sardynii na Morzu Śródziemnym już wkrótce może stać się faktem. Co prawda czeka ich jeszcze druga tura 10 grudnia, ale zwycięstwo w pierwszej, niedzielnej części wyborów, toruje drogę separatystom do wielkiej wiktorii.

Rządząca Pe a Corsica (Dla Korsyki) to koalicja pro-autonomicznej i pro-niepodległościowej partii, które w tej elekcji zdobyły aż 45,36% głosów do zgromadzenia regionalnego. Dwie partie prawicowe i lokalny odłam zwolennikó1) Macrona łącznie nie dobiły nawet do 40% poparcia.

 

Zwycięzcy politycy nie czarują opinii publicznej: póki co nie będzie rozmów o niepodległości. Co innego za 10 czy 15 lat. „Jeśli większość Korsykan będzie chciało niepodległości, za 10 czy 15 lat, to nikt nie będzie mógł się temu przeciwstawiać” – powiedział lider zwycięskiego ugrupowania, Jean-Guy Talamoni.

 

Talamoni nazywany jest korsykańskim Puigdemontem. Co prawda sprawę niepodległość odkłada na jutro, to o autonomii mówi bardzo jasno: „dziś Korsyka wysyła bardzo silny sygnał do Paryża i zdecydowana większość mówi: chcemy pokoju, chcemy demokracji, chcemy budować wyzwoloną wyspę”.