Marcin Najman chciał zrobić operację na NFZ! Usłyszał, że pierwszy wolny termin dostępny jest…

Każdy sport niesie ze sobą ryzyko kontuzji. Zazwyczaj zawodowi sportowcy leczą się prywatnie, ale polski pięściarz Marcin Najman postanowił, że skorzysta z usług NFZ-tu. Kiedy zapytał się o termin możliwej wizyty usłyszał, że najbliższą operację może przejść w 2024 roku. 

Swoją ostatnią, bokserską walkę Marcin Najman stoczył 25 maja na Narodowej Gali Boksu z Rihardsem Bigisem. Pojedynek był nudny, jak flaki z olejem, a Polak nie wyszedł do czwartej rundy ponieważ nabawił się kontuzji barku. Pięściarz chciał skorzystać z Narodowego Funduszu Zdrowia, ale usłyszał, że pierwszy wolny termin operacji to listopad 2024 roku.  

Najman opisał całą sytuację na Facebook’u. 

Publiczna Służba Zdrowia w naszym kraju nie istnieje . Mamy za to atrapę i udajemy , ze ona jest , gdyż nakazuje tego nasza Konstytucja .
Dziś byłem ustalić termin operacyji prawego barku , który zerwałem podczas walki na PGE Narodowym .
( choć zoperować musze obydwa barki , drugi z popękanymi ścięgnami mam juz dwa lata )
Pani pyta mnie prywatnie czy na NFZ , wiec odpowiadam , prowadzę działalność gospodarczą już 18 lat , zapłaciłem setki tysięcy na składki ZUS wiec chciałbym skorzystać z NFZ . 
Odpowiedz , nota bene , bardzo miłej Pani , najbliższy termin listopad 2024 . Zacząłem się śmiać . Był to śmiech przez łzy . Oczywiście umówiłem operacje prywatnie na 18ego października . 
Ale co mają zrobić ludzie , którzy ciężko pracują , płacą składki a na wydatek kilkunastu tysięcy za operacje poprostu ich nie stać ? To wszystko wyglada jak ponury żart  – 
napisał pięściarz.

Niestety właśnie tak działa, albo raczej nie działa NFZ.

 

Źródło: facebook

Fot.: facebook