• środa, Czerwiec 20
    POMÓŻCIE MOJEJ CÓRCE – ,,Jest mi wstyd prosić, lecz już jest Nam naprawdę ciężko. Solidnie pracuję, aby starczyło pieniędzy na rehabilitację”

    POMÓŻCIE MOJEJ CÓRCE – ,,Jest mi wstyd prosić, lecz już jest Nam naprawdę ciężko. Solidnie pracuję, aby starczyło pieniędzy na rehabilitację”

    Dla Ciebie to kolejna internetowa karta w przeglądarce, dla lekarzy kolejny przypadek, na stronie pomagam.pl kolejny wpis, ale dla ojca tej małej walczącej o życie istoty to cały świat.

    Nie przechodź obok tego obojętnie. Tutaj liczy się każda złotówka, każde kliknięcie myszką, każdy internetowy przelew, każdy pocztowy i bankowy przekaz – dla Ciebie to mały krok, dla nich bardzo wiele. W tej walce, w której czas i pieniądze rozdają karty do wygrania jest życie Anielci. Liczy się każda wpłata – zapoznaj się z historią Anielki na POMAGAM.PL.

     

    KLIKNIJ I PRZEJDŹ NA STRONĘ POMAGAM.PL

       Anielka urodziła się 01.10.2016 roku w Szpitalu WUM w Warszawie. Już , gdy była w brzuszku, wiedzieliśmy,że ma złożoną wadę serduszka.

       Po narodzinach w wieku 2 miesięcy przeszła operację ratującą życie dnia 07.12.2016 r w w/w szpitalu. Niestety to co Nas później spotkało jest nie do opisanie, lecz spróbuję trochę to zobrazować.

    Anielka na drugi dzień po operacji miała zatrzymanie krążenia, była reanimowana około 1,5 h , podłączono ją do aparatury ECMO (pozaustrojowy układ krążenia podczepiony bezpośrednio do serduszka). Dwa dni leżała z otwartym mostkiem. Życie stało się inne…Lekarze nie dawali już żadnej nadziei. Pozostała Nam tylko modlitwa.

    Anielka – jak się później okazało miała jeszcze wirus paragrypy- żaden rodzaj respiratora nie mógł jej pomóc. Córcia leżała 3 tyg. w śpiączce farmakologicznej, pod respiratorem, ze zwiotczonymi mięśniami..Pozostało Nam tylko być przy Niej. Święta Bożego Narodzenia i Sylwestra spędziliśmy w szpitalu w Warszawie. Stan był jak to określili lekarze krytycznie ciężki. Postanowiliśmy Anielcię ochrzcić w szpitalu.

    Od tego dnia Jej stan powolnie się poprawiał, aż w końcu odłączono od respiratora i  pomału wybudzano Córeczkę. Pod koniec lutego wypisano Anielkę ze szpitala. Musieliśmy patrzeć jak Nasza kochana Córeczka rośnie na szpitalnym łóżku.

    Lekarze stwierdzili, że już stan powinien się tylko poprawiać.Tak cieszyliśmy się ,że jest z Nami, stałe rehabilitacje dzień w dzień , lekarze badania, kontrole w szpitalu w Warszawie…

       Jednak , gdy Anielka skończyła 11 miesięcy- na jednej z kontroli podczas badań (oczywiście w Szpitalu w Warszawie , bo tam leczy się Córcia)- okazało się ,że Ma poszerzone komory mózgu i podejrzenie padaczki! Kolejny cios i świat przewrócony do góry nogami..Mało tego… Gdy Anielka skończyła roczek  , udaliśmy się do laryngologa..I kolejna diagnoza- niedosłuch. Córcia na jedno ucho słyszy 10% a na drugie 26%. Prawdopodobnie stało sie to przez leki ,które dostawała ,gdy ratowano jej życie. Załamaliśmy się..znowu zwaliło Nas to z nóg, do końca na tą chwilę nie wiadomo nawet jak Córcia dalej bedzie się rozwijać..

     Ponadto Córcia bierze stale dwa leki na serce , jeden na padaczkę i jeden na mięśnie zwieraczy. Ten ostatni lek dlatego , gdyż Anielka urodziła się jeszcze z jedną wadą – przetoka pochwowo odbytnicza . Operacja kolejna jeszcze przed Anielką.

       Drodzy Państwo pewnie zastanawiacie się po co to piszę…Jest mi wstyd prosić , lecz już jest Nam naprawdę ciężko. Solidnie pracuję , aby starczyło pieniędzy na rehabilitację , leki, dojazdy do Warszawy na kontrole i codzienną egzystencję. Mama Anielki pracuje , aczkolwiek jest jeszcze na urlopie wychowawczym i nie wiadomo , czy w ogóle wróci do pracy, gdyż Anielka wymaga stałej opieki.

    Z wielkim wstydem jako facet- głowa rodziny proszę o wsparcie. Wiem i mam świadomość, że pewnie mają Państwo tysiące takich opowieści i próśb..Jednak tylko to mi pozostało i postanowiłem napisać..Choćby nawet ,aby usłyszeć dobre słowo. 

    Zbiórka zorganizowana jest na dalsze leczenie,rehabilitację,leki , wizyty u specjalistów, sprzęt (aparaty,wkładki,przybory rehabilitacyjne),przybory pielegnacyjnye,  dojazdy do Warszawy i noclegi….. Dla Jej szczęścia

    Jeśli trzeba, mogę przesłać dokumentację medyczną leczenia Naszej Córeczki oraz zdjęcia z leczenia szpitalnego.

      Nie wiemy jak dalej będzie rozwijać się Anielka..Wszystko pokaże czas..

    KLIKNIJ I PRZEJDŹ NA STRONĘ POMAGAM.PL

     

     

    Źródło/fot.: Pomagam.pl

    kg