Jest raport z akcji ratunkowej! STAN MACKIEWICZA był przerażający!

Kierownik Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki opublikował raport z akcji ratunkowej przeprowadzonej przez polskich wspinaczy pod Nanga Parbat. Opisano przebieg całej akcji oraz dramatyczny, wręcz agonalny stan Polaka Tomasza Mackiewicza w chwili, gdy opuszczała go Elisabeth Revol.

 

Oprócz ogólnych znanych już  faktów z przebiegu akcji ratunkowej, himalaista opisał również fatalny stan, w jakim znajdował się Tomasz Mackiewicz w piątek 26 stycznia, tuż po zdobyciu szczytu Nanga Parbat.

 

–  Elisabeth Revol określiła stan swojego towarzysza jako bardzo ciężki: odmrożone ręce, nogi, twarz, niezorientowany w czasie i przestrzeni, nie było z nim już żadnego kontaktu, ślepota śnieżna, brak możliwości samodzielnego przemieszczania się – opisał w raporcie Krzysztof Wielicki.

 

Oznacza to, że nawet jeśli Adam Bielecki i Denis Urubko wznowiliby akcję poszukiwawczą Tomasza Mackiewicza, prawdopodobnie nie znaleźliby go żywego. Natomiast nawet jeśli Mackiewicz by żył, na pewno nie byliby go w stanie sprowadzić w bezpieczne miejsce.

W raporcie Wielecki opisał również, że wyjściowo zakładano, że helikopterom uda się zrobić lot rozpoznawczy na wysokości ok. 6500 m, by ocenić sytuację i szanse na uratowanie obojga himalaistów za pomocą lin. Nie było to jednak możliwe przez warunki pogodowe.

Tegoroczna próba zdobycia Nanga Parbat zimą była siódmą dla Tomasza Mackiewicza i czwartą dla Elisabeth Revol. Obydwoje osiągnęli ten cel najprawdopodobniej 25 stycznia, co oznacza, że jako drudzy w historii stanęli na szczycie „Nagiej Góry” zimą. 

 

Jak się okazuje już na szczycie Mackiewicz zaczął mieć poważne problemy zdrowotne. Dopadły go choroba wysokościowa i ślepota śnieżna. Francuzka  sprowadziła Polaka na wysokość 7250 m i upewniwszy się, że nie jest w stanie mu pomóc, zostawiła go osłoniętego w lodowej jamie. Sama zmagając się z odmrożeniami zeszła na wysokość ok. 6700 metrów. Tam czekała na ekipę ratunkową.

 

W nocy z soboty na niedzielę do himalaistki dotarli członkowie narodowej zimowej wyprawy na K2 – Adam Bielecki, Denis Urubko, Piotr Tomala i Jarek Botor. Wspinacze nadludzkim wysiłkiem pokonali w nocy pionową oblodzoną ścianę, by uratować życie kobiety. Niestety, nie byli w stanie pomóc Tomkowi ze względu na fatalne warunki pogodowe i praktycznie zerowe szanse na odnalezienie go. 

 

Ogromny i zarazem  niezwykle skomplikowany masyw Nanga Parbat postrzegany jest jako potężna, biegnąca łukiem grań, o długości prawie 26 km. „Naga Góra” (8126 m) była przedostatnim (obok K2) z niezdobytych zimą ośmiotysięczników. Pierwszego o tej porze roku wejścia na Nanga Parbat dokonali 26 lutego 2016 roku Włoch Simone Moro, Pakistańczyk Muhammad Ali oraz Hiszpan Alex Txikon.

 

źródło: fakt.pl