e-papierosy

[WIDEO] E-PAPIEROSY mniej szkodliwe, niż zwykłe? Są OSTATECZNE wyniki badań!

Brytyjska Państwowa Służba Zdrowia zleciła wykonanie badań, które miały na celu zbadać e-papierosy i porównać je ze zwykłymi.

Nowe badania wykazują, że e-papierosy są o 95 proc. mniej szkodliwe od tych zwykłych. Na filmie ukazany jest eksperyment. Widać na nim, ile substancji smolistych wydziela klasyczny papieros, a ile ten elektroniczny. Często mówi się, że zarówno jedne, jak i drugie są tak samo szkodliwe. Wideo ukazuje, że jesteśmy w wielkim błędzie. Warto je obejrzeć, aby rozwiać swoje wątpliwości. Warto zatem, przerzucić się na popularne „elektryki”.

ZOBACZ: Niemcy chcą Polaków w swojej ARMII. Zaskakująca oferta z Bundeswehry!

WIDEO:

źródło: o2.pl

fot. i wideo: youtube.com

Przerażająca prawda o torebkach z herbatą! Przenoszą więcej BAKTERII niż DESKA SEDESOWA!

Do wstrząsających wniosków doszli ostatnio naukowcy ze Stanów Zjednoczonych. Okazuję się, że torebki z herbatą, których używamy np. w biurze mogą przenosić do 17 razy więcej bakterii niż deska klozetowa.    Continue reading „Przerażająca prawda o torebkach z herbatą! Przenoszą więcej BAKTERII niż DESKA SEDESOWA!”

Często SIADASZ na DESCE w publicznej toalecie? UWAŻAJ, bo to NIEBEZPIECZNE!

Choć dzisiejsze toalety publiczne w niczym nie przypominają tych z okresu PRL, to nadal nie powinniśmy czuć się w nich zbyt pewni siebie. Z pozoru czysta deska klozetowa, poprzez bezpośredni kontakt z naszą skórą, może przyczynić się do rozprzestrzenienia wielu groźnych dla życia i zdrowia bakterii.

 

Dlaczego tak się dzieje? Powód jest bardzo prosty. Przez publiczne toalety naszych miast przewija się wiele różnych osób. O zakażenie nie trudno. Siadanie na desce, które jest dla nas wygodne, niekoniecznie będzie  dobre dla naszego organizmu. Nie wiemy czy przed nami z tego samego miejsca nie korzystała osoba chora, nosiciel bakterii. Powinniśmy więc rozważnie korzystać z pozoru lśniących miejskich szaletów, gdyż zdrowia nie da się kupić.

 

Względy bezpieczeństwa powinniśmy zachować również po „załatwieniu sprawy”. Jak twierdzą eksperci bardzo ważną czynnością jest opuszczenie deski przed spuszczeniem wody. Dlaczego powinniśmy o tym pamiętać tłumaczy dr Katarzyna Zacharczuk.

 

„Strumień wody, która spływa w toalecie, powoduje powstanie aerozolu – drobinki wody, które idą do góry, zanim osiądą na powierzchni, mogą przetrwać kilkadziesiąt minut. W tym czasie aerozol z drobnoustrojami możemy wdychać, a kiedy osiądą, znajdą się nie tylko na samej toalecie, ale i na powierzchni, która może być dotykana, a to łatwy sposób rozprzestrzeniania się bakterii”

 

Pamiętajmy również, aby przed wyjściem z toalety umyć ręce i zadbać o to by inni w kontakcie z nami mogli czuć się swobodnie. Te z pozoru błahe czynności pozwolą nam uniknąć wielu nieprzyjemnych chorób.

 

K.P źródła: interia.pl, youtube.com

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SZOKUJĄCE CO NAUKOWCY ZNALEŹLI NA GĄBKACH DO MYCIA NACZYŃ! SAMI BYLI ZASKOCZENI. Takie stężenie bakterii znajduje się tylko w …

kale.

 

Kompleksowe badania gąbek do naczyń zaskoczyły naukowców.

Naukowcy postanowili sprawdzić co znajduje się na gąbkach do naczyń. W tym celu przebadali 14 używanych gąbek i znaleźli na nich, aż 362 różne typy bakterii.

Jak poinformował profesor Markus Egert, przewodniczący badań, 50 procent z tych bakterii to potencjalne patogeny czyli czynniki chorobotwórcze.

Drobnoustroje wykryte na gąbkach należały przede wszystkim do bakterii występujących w wodzie oraz na ludzkiej skórze. Niektóre z nich – na przykład Chryseobacterium hominis, Moraxella osloensis czy Acinetobacter johnsonii – mogą powodować u ludzi rozmaite infekcje.

 Badania pokazały również, że jeden centymetr sześcienny używanej gąbki może zawierać nawet 54000000000 bakterii (5 razy 10 do potęgi 10) – to około 7 razy więcej, niż ludzi na świecie.

 

To stężenie, które można znaleźć jeszcze tylko w próbkach kału. Stężenie, którego nigdy nie powinno być w kuchni – stwierdził Egert.

 

Badania zostały opublikowane w czasopiśmie naukowym „Scientific Reports”. Prowadzili je mikrobiolodzy z Uniwersytetu w Furtwangen, Uniwersytetu Justusa Liebiga w Gießen i Centrum Helmholtza w Monachium.

 

Czy można w jakiś sposób pozbyć się bakterii na używanej gąbce np. poprzez jej czyszczenie?

Otóż okazuje się, że nie.

 

Według badań regularnie czyszczone gąbki noszą na sobie więcej bakterii niż te, które pozostawiamy samym sobie. Eliminowane przez nas bakterie wracają jeszcze liczniejsze i silniejsze.

Najlepszym wyjściem z takiej sytuacji  jest po prostu częsta wymiana gąbki, najlepiej co tydzień, albo zastąpienie jej ściereczką do naczyń, na której zbiera się znacznie mniej bakterii.

Źródło Gazeta.pl

MM

Te muchy przenoszą ogromne ilości bakterii. Dlaczego warto je przeganiać?

Muchy to niezwykle natrętne stworzenia. Natychmiast pchają się przez otwarte okna i drzwi, po czym latają po całym domu. Siadają gdzie tylko się da. Najczęściej oczywiście na owocach, warzywach, daniach czy naczyniach.

 

Muchy domowe przenoszą ogromne ilości bakterii. Na ciele liczba bakterii może sięgać nawet do 6 milionów, kolejne 33 miliony znajdują się w ich przewodzie pokarmowym. Przez bakterie można nabawić si takich poważnych chorób jak czerwonki, zatrucia pokarmowego czy nawet wąglika.

 

Muchy przenoszą również mikroorganizmy. Te z kolei mogą powodować gruźlicę, cholerę, dur brzuszny czy polio.

 

Właśnie dlatego warto skutecznie pozbyć się ich ze swojego otoczenia.

 

kd, źródło: onet

UWAŻAJ! Tym możesz zarazić się na siłowni. Jak się uchronić przed…?

Chodź regularne chodzenie na siłownię kojarzy się przede wszystkim ze zdrowiem, może mieć jednak  swoje skutki uboczne i nie chodzi tu o przemęczenie, czy np. nabyte kontuzje. Siłownia to miejsce, w którym ludzie nie tylko ćwiczą, ale pozostawią również niezliczoną ilość bakterii groźnych dla naszego zdrowia. Dlatego lepiej ćwiczyć z głową.

Czym można zarazić się na siłowni?

Grypa i przeziębienie to jest to, co najczęściej przynosimy z siłowni. Wirusy te mogą żyć nawet do czterech godzin, pozostawione na sprzęcie sportowym. Dlatego jeżeli korzystasz z bieżni itp. należy ją zdezynfekować. Ponadto podczas wykonywania ćwiczeń trzeba unikać dotykania nosa i ust, a po treningu koniecznie należy umyć ręce.

Podobne jest w przypadku gronkowca złocistego. Jego bakterie żyją na skórze i w nosie. Podczas ćwiczeń bardzo łatwo przenoszą się na sprzęt sportowy i jeśli używająca go osoba ma ranę na skórze, bakterie mogą dostać się do organizmu i wywołać groźną infekcję.

Kolejny wirus, który czyha na nas w siłowni to ludzki wirus brodawczaka. Należy on do rodziny zarazków, które są odpowiedzialne za powstawanie brodawek podeszwowych. Można się nim zarazić chodząc boso w łazience lub pod prysznicem w siłowni. Dlatego biegnąc pod prysznic, nie można zapominać o odpowiednim obuwiu ochronnym.

Chodzisz na siłownię? Super! Nie zapominaj jednak o podstawowych zasadach higieny, zawsze miej przy sobie chusteczki czy mydło bakteriobójcze, nie zapominaj również o gumowym obuwiu pod prysznic.  Te akcesoria uchronią cię przed niepotrzebną i groźną infekcją.

Źródło WP

MM

MLEKO, KTÓREGO NIE KUPISZ W POLSCE, zwalcza najgorsze bakterie. Badania dowodzą…

Naukowcy z Sydney University przebadali mleko diabła tasmańskiego i odkryli niezwykłe właściwości płynu. Okazuje się, że mleko tego torbacza zawiera sześć bakteriobójczych peptydów z grupy katelicydyn, które zabijają między innymi grzyby Candida-powodujące choroby skóry, enterokoki-oporne na wankomycynę, oraz „superbakterie” -oporne na metycylinę gronkowce złociste – MRSA. Podobne peptydy występują również i u innych torbaczy. U kangura mniejszego jest ich osiem, a u oposa aż 12, w mleku człowieka wykazano obecność tylko jednej katelicydyny. Teraz naukowcy przeprowadzają badania nad mlekiem koali.

Zdaniem australijskich ekspertów białka zawarte w mleku diabłów tasmańskich, mogłyby znaleźć zastosowanie w leczeniu trudnych infekcji, które wobec rosnącej odporności na antybiotyki będą się stawać coraz większym zagrożeniem. Wg. niektórych prognoz do 2050 roku superbakterie będą zabijać na całym świecie jedną osobę co trzy sekundy. Mleko torbaczy może okazać się niezwykle pomocne w walce z nowymi wirusami.

Źródło Londynek.net

MM

 

NIECH MUCHA NIE SIADA!

Cała prawda o muchach na jedzeniu.

Muchy przenoszą niezliczoną ilość zarazków, dlatego jeśli insekt siądzie na jedzeniu, lepiej już go nie konsumować.

Według badań przeprowadzonych przez firmę Orkin, amerykańską insektobójczą spółkę z ponad stuletnim doświadczeniem, owady te są siedliskiem prawie 200 rodzajów szkodliwych bakterii. Jak twierdzi jeden z ekspertów, mikroskopijne włoski na odnóżach much, są idealnym miejscem dla drobnoustrojów. Jak podaje DailyMail.com, owady zbierają je za każdym razem, gdy wylądują na gnijącej żywności lub fekaliach. Wystarczy naprawdę niewiele, by mucha przeniosła je prosto na niepilnowany przez człowieka posiłek.

Ale to jeszcze nic. Mucha jak tylko siądzie na jedzeniu, w celu jego zmiękczenia, zaczyna na nie wymiotować. A to dlatego, że muchy nie potrafią przeżuwać, więc odpowiednio wcześniej wypluwają na zewnątrz enzymy trawienne, a następnie tak spreparowany posiłek zjadają ponownie.

Jeżeli człowiek nie odgoni w odpowiednim czasie muchy (a wystarczą jedynie trzy sekundy, by mucha zaczęła trawić swój posiłek za pomocą zwymiotowanych przez siebie substancji), może dojść do zarażenia jedną z groźnych chorób. Nie mówiąc już o tym, co zostało na spożywanym jedzeniu po wylądowaniu owada.

Dlatego jeśli nie chcemy zarazić się groźną chorobą, lepiej nie zjadać jedzenia na którym mucha już wylądowała.

Źródło Radio Zet

MM