latach

ZAMUROWAŁ żonę w ścianie! Został zatrzymany po 21 LATACH!

Ciało kobiety, zamurowane w ścianie piwnicy domu w Debrznie (woj. pomorskie), odnaleziono po 21 latach. Przed sądem w Słupsku stanął jej mąż Daniel M.

43-latek jest oskarżony o zamordowanie żony w 1998 roku. Został schwytany po prawie 21 latach od zniknięcia kobiety. Grozi mu dożywocie. Mężczyzna nie przyznał się do winy, odmówił też złożenia jakichkolwiek wyjaśnień. Policję zawiadomił anonimowy informator. Wyposażeni w profesjonalny radar, funkcjonariusze z gdańskiego Archiwum X, przybyli do wskazanego domu. Po przeszukania piwnicy i rozkuciu podłogi natrafili na zwłoki kobiety. Badania DNA potwierdziły, że były to szczątki poszukiwanej tak długo Angeliki.

 

ZOBACZ:Odnaleziono MATKĘ noworodka z sortowni! Miała być NIEMKĄ, a okazała się…

 

Według słupskiej prokuratury Daniel M. zamordował żonę kablem elektrycznym. Potem, miał umieścić jej ciało w torbie podróżnej, którą zakopał w piwnicy. Następnie, w tym miejscu wylał betonową posadzkę. Jest to teoria śledczych. Przychyla się do niej również rodzina ofiary. W chwili śmierci Angelika miała 20 lat. Para wychowywała córeczkę Magdalenę. Dziewczyna przez 21 lat była oszukiwana przez ojca, który twierdził, że jej matka uciekła za granicę i zostawiła ją, gdy była rocznym dzieckiem.

źródło: o2.pl

 

Czy CENTRALNE BIURO ANTYKORUPCYJNE tworzyło FIKCYJNE ŚLEDZTWA, aby firma znana z OCHRONY Jarosława KACZYŃSKIEGO mogła…

Czy premier Mateusz Morawiecki wiedział o nieprawidłowościach przy zawieraniu umowy między PKP a GROM GROUP na usługi związane między innymi z bezpieczeństwem podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku?

 

Jaką rolę w całej sprawie odegrał koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński i wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel? Jaki wpływ na przebieg śledztwa miała bliska znajomość prezesa GROM GROUP z ministrem Kamińskim?

Czytaj na INNAPOLITYKA.PL

NOWE FAKTY: Awansował swojego kochanka! ŁAPÓWKI i zegarki!- Polityk PO zamieszany w sprawę!

CBA i politycy – tu nie chodzi o współpracę, a o ściganie. Stanisław Gawłowski w rękach CBA. Nowe fakty w sprawie wychodzą na jaw – awans na zastępce, a zapłata w zegarkach!

Historia z awansem kochanka na swojego zastępce miała miejsce w 2011 roku, ale teraz pojawiają się nowe fakty.

2011 rok / Kim są panowie zamieszani w aferę zegarkową? 

  • Stanisław Gawłowski (PO) – Sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska 

  • Mieczysław O. ( 63 l.) – szef Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMiGW)

  • Łukasza L.  – kochanek Mieczysława O. oraz nominowany przez Mieczysława O. na jego zastępcę. 

Po niedługim czasie od nominacji Łukasza L. na zastępce, panowie wyjechali do Genewy na kongres Światowej Organizacji Meteorologicznej. To właśnie tam Mieczysław O. poinformował Łukasza L., że jeśli chce utrzymać stanowisko musi odwdzięczyć się Gawłowskiemu. Jak informuje portal tvp.info, Łukasz L. otrzymał wiadomość z fotografiami dwóch zegarków, będących zapłatą za stanowisko.

2017 rok: Prokuratura ma zamiar postawić zarzuty sekretarzowi generalnemu Platformy Stanisławowi Gawłowskiemu. Niewykluczony jest areszt.

Zdaniem śledczych, pierwsze łapówki Gawłowskiego stanowiły zegarki marki Tag Heuer Carrera 16, o wartości 26 tys. zł. Polityk był wówczas wiceministrem środowiska i nadzorował Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMiGW).

Jak sprawa wyszła na jaw? 

W 2014 roku służby ABW zatrzymały Łukasza L., ten zaczął sypać i zdradził Gawłowskiego, reakcja ABW była żadna, więc Łukasz L. złożył doniesienie do CBA.

W lipcu 2016 r. za kraty trafił także Mieczysław O.

Obecnie sprawa jest badana pod kątem Gawłowskiego, który miał ujawnić informacje z tajnego raportu ABW, co określone jest jako złamanie tajemnicy państwowej. Gawłowski usłyszy dodatkowo zarzut wzięcia łapówki w postaci 200 tys. zł. 

Według nieoficjalnych źródeł poseł Stanisław Gawłowski (PO) nie zgodził się na wejście śledczych do swojego domu w Koszalinie podczas swojej nieobecności. Obecnie przeszukiwane jest jego mieszkanie w Warszawie. 

 

źródło: tvp.info / fakt 

kg

 

Człowiek z widowni ZMIAŻDŻYŁ I OŚMIESZYŁ RZECZNIKA KRS (Video). Zaorał – komentują internauci!

Polski sędzia i rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) – Waldemar Żurek zmiażdżony przez człowieka z widowni. Gwoździem do trumny okazały się gromkie brawa na zakończenie wypowiedzi osoby z publiczności.

 

Dla sędziego Żurka udział w programie „Studio Polska” zakończył się prawdziwym sądem na temat jego wypowiedzi. Trafną i konkretną opinię na jego temat wydała jedna z osób na widowni.

„Ja Wam powiem, dlaczego są takie moje emocje. Dlatego, że Pan sędzia na sali powiedział: do Pana przewodniczącego, do Pani Zofii Romaszewskiej, do wszystkich obecnych na sali, że my mamy państwo w tej chwili policyjne. To wywołało takie emocje. To ja, Panie sędzio, Panu powiem. A Pan sędzia się odniósł do tego, że jest państwo policyjne, ponieważ ma w tej chwili postępowania i ma oczywiście wielki nacisk od CBA, bo przecież jest weryfikacja oświadczeń majątkowych i tych wszystkich poświadczeń nieprawdy” – stwierdził. 

„I teraz Wam coś powiem. Panie sędzio, państwo policyjne to wie Pan, kiedy było: 13 grudnia 2000 roku, jak mnie zamykano. Wtedy było państwo policyjne, bo wtedy nikt nie słuchał moich praw, sędzia nie czytał akt i zamykali ludzi, niszczyli biznesy, tylko dlatego, że prokurator się dogadał z sędzią. I dlatego tak się boicie tej ustawy, bo wie Pan, co Pana podniosło z krzesła? Artykuł o ustawie; odpowiedzialności dyscyplinarnej, że w ciągu 24 godzin będą Was zamykać i uchylać immunitety, nawet jak będziecie chorzy. I to Pana podniosło… To Panu podniosło ciśnienie na sali.”

 

źródło/video/fot.: Twitter

kg

WPADKA: Kompromitacja polityka PO, czyli ”wie, ale nie powie” (Video)

Program „Bez retuszu”, a w nim poseł Platformy Obywatelskiej i wpadka, na którą internauci zareagowali śmiechem. 

Hahaha – typowa reakcja internautów na wpadki polityków, nic dziwnego, bo wpadka tego posła rzeczywiście może rozbawić. Prowadzący w programie „Bez retuszu”, zapytał Marcina Święcickiego o konkretne przykłady politycznych interwencji, na co poseł odpowiedział jąkaniem.  „Nie zna pan, ale mówi, że są…” – skwitował prowadzący. Śmieszne? Owszem, ale prawdę mówiąc to trochę, a nawet bardzo przykre, że do władzy dochodzą osoby, które same nie do końca wiedzą, co mówią i jak mogą bronić swoich racji. 

 


źródło: twitter
fot.: twitter
kf

Policja zatrzymuje biznesmenów. Handel lewymi fakturami, przywłaszczenia, wyłudzenia

Delegatura Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzi śledztwo przeciwko wieloosobowej grupie zajmującej się wystawianiem nierzetelnych faktur i ich sprzedażą, w celu zaniżania zobowiązań podatkowych VAT i CIT, a także przywłaszczania pieniędzy i wyłudzania środków unijnych.

 

Funkcjonariusze z łódzkiej Delegatury CBA zatrzymali kolejne 3 osoby zamieszane w obrót fikcyjnymi fakturami VAT. Straty Skarbu Państwa z tytułu ich działalności ich mogą sięgać 60 milionów złotych. W śledztwie zatrzymanych jest już 30 osób. Zatrzymania miały miejsce w Warszawie, pod Warszawą i pod Kielcami.

 

Straty Skarbu Państwa z tytułu działalności tylko tych trzech zatrzymanych przez CBA biznesmenów mogą sięgać nawet 60 milionów złotych. Agenci CBA przeszukują mieszkania zatrzymanych, zabezpieczają dokumentację związaną z prowadzoną działalnością. Zatrzymani trafią do prokuratury i tam usłyszą zarzuty.

 

Prowadzący postępowanie nie wykluczają kolejnych zatrzymań i powiększenia listy zarzutów.

 

Źródło: PAP
kd

CZY TO JUŻ PLAGA? CBA znowu w akcji, tym razem zatrzymana jest kobietą.

Centralne Biuro Antykorupcyjne dokonało kolejnego zatrzymania. Tym razem w ich sieci wpadła adwokat z Rzeszowa Anna D.

Anna D. chciała wręczyć asystentce prokuratora z wrocławskiego wydziału zamiejscowego ds. zorganizowanej przestępczości i korupcji PK łapówkę w wysokości 200 tys. zł lub pokryć koszty zakupu mieszkania. W zamian pani mecenas liczyła na udzielenie informacji w sprawie śledztwa prowadzonego przez tamten dolnośląski wydział PK.

Mecenas nie przyznała się do stawianych jej zarzutów.

Źródło Radio RMF

MM

SCHETYNA PLANUJE DUŻE ZMIANY, JEŚLI PO WYGRA WYBORY! Już wiemy co się zmieni. Co wy na to?

W ubiegłym tygodniu rzeczniczka PiS Beata Mazurek podczas konferencji prasowej skierowała cztery pytania do polityków PO: czy Platforma podwyższy Polakom wiek emerytalny i do ilu lat, czy ograniczy lub zlikwiduje program 500 plus, a także, czy PO podtrzymuje deklarację likwidacji IPN i CBA oraz czy zgodzi się na przyjęcie emigrantów.

Schetyna zapowiedział, że Platforma zlikwiduje IPN. „To 289 milionów budżetu, podzielimy zadania IPN na Polską Akademię Nauk, to są kwestie (pionu) naukowo-historycznego, (…) część prokuratorską przesuniemy do Prokuratury Generalnej, a pozostałą część do przywróconej przez nas Rady Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa”.

„Podzielimy obowiązki, które dzisiaj realizuje CBA, w części przekażemy je do Centralnego Biura Śledczego Policji, a w części do Komendy Głównej Policji, która będzie koordynować walkę z korupcją”.

Schetyna wypowiedział się również rzeczowo na temat wieku emerytalnego oraz programu 500 plus:

„Nie chcemy podwyższać wieku emerytalnego, ale zrobimy wszystko, żeby opłacało się pracować dłużej. Jako zachętę wprowadzimy 13 emeryturę”.

„Jeśli chodzi o 500 plus (…) utrzymamy ten program, będziemy go realizować w sposób przez nas zapowiedziany: przekażemy pieniądze także na pierwsze dziecko, także w rodzinach 2+1. Warunek, o którym chcemy rozmawiać jest taki, że ten program powinien być dedykowany do rodzin, w których rodzic lub jeden z rodziców jest aktywny zawodowo lub poszukuje pracy”.

Źródło PAP

MM