dziewczynka

Podczas wycieczki chciał WYJRZEĆ z dzieckiem PRZEZ OKNO. Dziewczynka WYŚLIZGNĘŁA SIĘ z wysokości 11 piętra PROSTO na…

Podczas wycieczki doszło do tragedii. Dziewczynka spadła z wysokości około 46 metrów na beton.

Świadkowie tego zdarzenia relacjonowali, że usłyszeli straszny krzyk rodziny, który był przerażający. Nie zwiastował on niczego dobrego.

 

Dziadek chciał wyjrzeć ze swoją wnuczką przez okno statku wycieczkowego. Jak się okazało półtoraroczna dziewczynka wyślizgnęła się z rąk mężczyzny i upadła na beton z wysokości 11 piętra. Dziecko natychmiast trafiło do szpitala, ale niestety zmarło.

Statek „Freedom of the Seas” był zacumowany w tym czasie w porcie w Portoryko. Do tragedii doszło w niedzielny poranek. Dziewczynka przebywała na pokładzie ze swoimi rodzicami, młodszym bratem oraz dziadkami z obojga stron. Rodzina pochodzi z Indiany w USA.

Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie. Są sprawdzane kamery zainstalowane na wycieczkowcu oraz przesłuchania z pasażerami oraz całą rodziną. Funkcjonariusze wierzą, że był to nieszczęśliwy wypadek.

 

ZOBACZ TEŻ:Czy przy swoim partnerze usychasz zamiast rozkwitać? Oto jak rozpoznać PRZEMOCOWY ZWIĄZEK

 

Największe statki pasażerskie świata mają nawet do 70 metrów wysokości. Jest to równoważność około 23 pięter. Kapitan „Freedom of the Seas” złożył kondolencje dla rodziny. Z powodu tragicznego wypadku wypłynięcie statku zostało opóźnione.

 

Źródło:tvpinfo/ pixabay

święta

SZOKUJĄCE zachowania Polaków. „Dziadku, święta spędzisz w szpitalu…”

Internet zalewa ostatnio plaga informacji, o tym, że Polacy oddają swoich starszych, schorowanych członków rodzin na święta do szpitala. Wymówką jest zazwyczaj to, że staruszkowie źle się czują i potrzebują profesjonalnej opieki medycznej.

Czy ludziom w dzisiejszych czasach, już całkowicie brak jakiejkolwiek empatii? Pracownicy szpitali informują, że z roku na rok, przed świętami, przybywa pacjentów w zaawansowanym wieku. Zazwyczaj, decydują o tym ich dzieci, które twierdzą, że ostatnio jest co raz gorzej i „boją się” o swoich bliskich. Prawda jest zupełnie inna, mamy do czynienia ze zwykłym pretekstem, aby na święta pozbyć się problemu. Tylko tu nasuwa się pytanie. Jak można swoich rodziców, osoby, które dbały o nas przez całe życie, tak jak tylko mogły, potraktować w taki sposób?

 

ZOBACZ:Chcesz ZAOSZCZĘDZIĆ przed świętami? TAM zrobisz najtańsze zakupy!

 

Jeżeli kupowanie pieska, czy kotka, uważane jest za nieludzkie, to jak nazwać ten proceder? Mamy do czynienia ze zjawiskiem, które pokazuje, jakimi wartościami kierują się ludzie w dzisiejszych czasach. Pęd za pieniędzmi, karierą i za tym, żeby dobrze się prezentować. Wśród swoich znajomych, zazwyczaj, tacy ludzie uchodzą za bardzo towarzyskie, miłe osoby, które osiągnęły jakiś sukces. Ciekawe, czy ich przyjaciele, znają o nich całą prawdę… A może to już norma? Świat zmierza w złym kierunku, zdecydowanie…

fot. pixabay.com

Wild Cabbag

TA KOBIETA WAŻYŁA 17 KG [+FOTO] Padła ofiarą przemocy domowej, była bita i głodzona.

Na Twitterze pojawiły się niesamowite zdjęcia jednej z mieszkanek Japonii. Dorosła kobieta ważąca niespełna 17 kilogramów. Jak twierdzi Japonka przyczyną wyniszczenia organizmu była nie anoreksja, a obsesja jej dziadka.

 

Dziadek zakazał mi jeść, bił mnie, głodził, a gdy przyłapał na podjadaniu całkowicie zabronił zbliżania się do jedzenia – wyznaje Japonka. Zdjęcia wygłodzonej kobiety, o nicku Wild Cabbage obiegły cały świat.

To zdjęcia sprzed 10 lat, właśnie wtedy mieszałam z dziadkiem – dodaje kobieta.

Kiedy kobieta trafiła do szpitala, lekarze określili jej stan jako krytyczny. Mówili, że od śmierci dzieliło ją zaledwie 10 minut. Dziś publikuje swoje zdjęcia w sieci, by zachęcić do dialogu wszystkie ofiary przemocy domowej. 

I choć spora część internautów nie wierzy w fotografie i mówi, że to zwykła przeróbka to sprawa młodej Japonki jest stale nagłaśniana. 

Wild Cabbag Wild Cabbag

[ZOBACZ: EPIDEMIA CHOLERY! Tysiące DZIECI WALCZY O ŻYCIE! U ponad 100 000 osób podejrzewa się chorobę! VIDEO]

źródło: themirror
fot.: twitter
kg

Pożar na Dolnym Śląsku. Zginęła trójka dzieci: 8-latek, 4-latek oraz ich 6-letnia siostrzyczka. 

Pożar w budynku mieszkalnym w Piechowicach na Dolnym Śląsku. Zginęła trójka dzieci: 8-latek, 4-latek oraz ich 6-letnia siostrzyczka. 

 

Do pożaru doszło dziś przed 3 nad ranem. Na miejsce wysłano 4 zastępy straży pożarnej, łącznie ewakuowano 14 osób. Tej tragicznej nocy rodzeństwem: chłopcami w wieku 8 i 4 lat oraz ich 6-letnią siostrzyczką, opiekował się dziadek, którego udało się uratować. Matka przebywała poza miejscem zdarzenia. 

 

Dzieci prawdopodobnie próbowały wydostać się z pomieszczenia, tylko wiadomo, że była późna pora (…). Dzieci nie były znalezione na łózkach, tylko na podłodze– poinformował RMF24 brygadier Radosław Fijoł, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Górze.

 

Po godzinie 10.00 rozpoczęto wizję lokalną, która ma na celu wyjaśnienie przyczyn pożaru. Podczas akcji gaśniczej niegroźnie ranny został jeden strażak.

 

 

źródło: RMF24

kg

dziecko, płacz, dzieci,

Dziadek GWAŁCIŁ swoje wnuczki! Wkładał im do ust…

80-letni mieszkaniec województwa wielkopolskiego został skazany na 6 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna molestował seksualnie swoje wnuczki oraz bił i znęcał się nad córką i żoną. Do gwałtów dochodziło w latach 2014-2016, kiedy siostry miały odpowiednio 5 i 13 lat. Dziadek dziewczynek twierdzi, że całą sprawę w celu zemsty wymyślił jego zięć.   Continue reading „Dziadek GWAŁCIŁ swoje wnuczki! Wkładał im do ust…”

IMIGRANCI ATAKUJĄ STARSZEGO, POLSKIEGO MĘŻCZYZNĘ! Nikt nie ruszył mu na pomoc, staruszek sam… (VIDEO).

sobie poradził.

W sieci pojawiło się nagranie, na którym starszy mężczyzna, pochodzenia polskiego, staje przeciw imigrantom. Wg. autora filmu są to najprawdopodobniej ludzie drugiej generacji pochodzący z Indii. Wyraźnie widać, że staruszkowi, który nie daje za wygraną, nikt nie pomaga, ludzie przechodzą obojętnie, nawet autor nagrania, rodowity Brytyjczyk, dobrze się bawi, śmiejąc ze staruszka w najlepsze.

O czym świadczy takie zachowanie?

No cóż, jak widać do walki z imigrantami Brytyjczycy muszą chyba zatrudnić Polaków i to niekoniecznie młodych, sami na pewno nie dadzą sobie z nimi rady.

Całe zdarzenie miało miejsce na ulicach Anglii.

Źródło youtube

MM

Policjanci przetrząsnęli miasto w poszukiwaniach 3-latki. Pijany dziadek zapomniał, że zostawił ją w…

Place zabaw, sklepy, komunikację miejską, postoje taksówek, stacje paliw i inne miejsca przeszukiwali policjanci po informacji o zaginięciu trzylatki z Zabrza. Alarmowo wezwani do służby zostali nie tylko zabrzańscy policjanci, ale też funkcjonariusze z katowickiego oddziału prewencji, którzy pełnili służbę w Zabrzu.

 

O zaginięciu wnuczki poinformował policję sam 52-letni dziadek. Twierdził, że był z dziewczynką na zakupach. Gdy wracali, miała czekać na niego na podwórku, w czasie, gdy on zanosił zakupy do domu. Kiedy jednak wrócił, dziecka już tam nie było.

 

Okazało się, że dziecko zamknął w mieszkaniu jej dziadek, który zgłosił zaginięcie. Zapomniał o tym, bo był pijany. Według policjantów, im dłużej trwały poszukiwania, tym dziadek stawał się wobec nich coraz bardziej agresywny. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 1,6 promila alkoholu.

 

„W trakcie poszukiwań mundurowi przeanalizowali nagrania z jednej z kamer, które jednoznacznie wskazywało, że mężczyzna wchodzi ze swoją wnuczką do klatki schodowej, a po chwili wybiega na zewnątrz bez niej. Podczas sprawdzania piwnicy i mieszkania sąsiadów, mundurowi usłyszeli dziewczynkę wołającą dziadka.”

 

 Dziewczynka cała i zdrowa trafiła pod opiekę rodziców, którzy przejechali z pracy. Od momentu zgłoszenia zaginięcia do odnalezienia dziewczynki minęło około 1,5 godziny.

 

Po wytrzeźwieniu 52-latek usłyszał zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia osoby, nad którą miał obowiązek opieki. Mężczyzna przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze pół roku ograniczenia wolności poprzez wykonywanie kontrolowanych, nieodpłatnych prac społecznych.

 

Źródło: policja.pl
kd