dzików

Jesteś PRZECIWKO zabijaniu dzików?! WEJDŹ i podpisz PETYCJĘ!

Ostatnio, głośno zrobiło się o masowej rzezi dzików. Ma do niej dojść 12 stycznia. Myśliwi mają zabić ponad 200 tysięcy dzików.

Myśliwi otrzymają ekwiwalent finansowy w wysokości kilkuset złotych za zwierzę. Patrząc na ogromną liczbę dzików, oddelegowanych do odstrzału, wyobraźmy sobie, jakie to są pieniądze. Wobec krytyki ze strony naukowców i braku jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że masowe wybijanie tych zwierząt zredukuje w znaczący sposób ASF, żądamy natychmiastowej zmiany decyzji w tej sprawie. Konsekwencją tej skandalicznej akcji będą nieodwracalne skutki nie tylko dla tego gatunku w naszym regionie, ale i dla środowiska naturalnego na tym obszarze. Niech zwycięży rozsądek i nauka, a nie polityka i lobby myśliwskie! – czytamy w petycji, którą podpisało już prawie 240 tysięcy osób.

 

ZOBACZ:Amerykanin zdradził, co widział po DRUGIEJ STRONIE. Pokonał śmierć mózgu!

 

Jeżeli również martwi Cię los tych biednych zwierząt i chcesz im pomóc, podpisz petycję. Link do niej, poniżej.

https://secure.avaaz.org/pl/community_petitions/Minister_Srodowiska_Nie_dla_masowego_odstrzalu_dzikow/?rc=fb&utm_source=sharetools&utm_medium=facebook&utm_campaign=petition-649544-Minister_Srodowiska_Nie_dla_masowego_odstrzalu_dzikow&utm_term=IYSbjb%2Bpl&fbogname=Jakub&fbclid=IwAR0UoAE2oGvxVvSAvQSfsxkStWbZoN9MpnTAbYocYxx-brClBqlG9GCqklo

DRAMAT: Chcieli zgwałcić młodszą siostrę Mateusza Morawieckiego – tego typu gróźb nie brakowało.

Media huczą o nowym premierze, na jaw wychodzą kolejne fakty na jego temat. Okazuje się, że Mateusz Morawiecki płacił ogromną cenę za działalność opozycyjną swojego ojca.

 

Mateusz Morawiecki – syn Kornela Morawieckiego, znanego działacza opozycji antykomunistycznej w czasach PRL. Działanie na przekór komunistom przyniosło przykre skutki nie tylko dla Kornela Morawieckiego, ale również dla jego syna i całej rodziny, o czym informują Maria Wanke – Jerie oraz Małgorzata Wanke – Jakubowska na portalu WszystkoCoNajważniejsze.

Przełomowym momentem dla obecnego premiera było pobicie przez funkcjonariuszy ZOMO w 1983 roku, Mateusz Morawiecki miał wtedy piętnaście lat. Wciągnięty do radiowozu został spałowany przez zomowców. To przeżycie obecny premier opisał w„Biuletynie Dolnośląskim”, ukrywając się pod pseudonimem ”Dziki”.

Pobicie stanowiło początek piekła przez które przeszedł Morawiecki, później był wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany. ,,Raz nawet straszono go wymierzonym w niego pistoletem i odgrażano, że młodszą siostrę mogą zgwałcić nieznani sprawcy”. W 1987 roku został kolejny raz poważnie pobity, było to tuż po aresztowaniu jego ojca w listopadzie 1987 roku. 

Przykre doświadczenie nie złamały w nim jednak ducha walki, walczył do końca, rozwieszając plakaty, rozdając ulotki, a nawet biorąc udział w akcji przykucia się do rusztowania na wysokości ósmego piętra i malowania napisów na murach. ,,Na studiach zaczął się jeszcze bardziej udzielać, działał w NZS”. 

 

źródło: WszystkoCoNajważniejsze.pl 

fot.: twitter

kg