dzieci

Ta kobieta doświadczyła szoku! URODZIŁA dzieci, a potem nie mogła ich ZATRZYMAĆ

Ta kobieta urodziła dzieci innej pary. Jak się okazuje w klinice leczenia bezpłodności  takie pomyłki się zdarzają.

Na próby zajścia w ciążę para pochodząca z Azji wydała ponad 100tys. dolarów  Zamiast dwóch bliźniaczek przyszła mama urodziła dwóch chłopców. Musieli oni oddać dzieci ich bilogicznym rodzicom. Testy genetyczne potwierdziły, ze dzieci należą do całkiem obcych ludzi.

 

Przeciwko klnice CHA Fertility Clinic wytyczono proces sądowy zarzucając, że podczas zapłodnienia in vitro popełniono niewyobrażalny błąd. Kobiecie zaiplementowano niewłaściwe embriony.

Ekspert Jake Anderson podkreśla, że w klinikach leczenia bezpłodności takie pomyłki nie są rzadkością. Prawnik pary zaznacza, że młodzi ludzie doznali nie tylko strat materialnych, ale przede wszystkim emocjonalnych.

Do podobnego incydentu doszło w 2009 roku, kiedy w tej samej klinicie amerykanka Carolyn zapłodniona metodą in vitro urodziła obce dziecko.

 

ZOBACZ TEŻ:Oto jak PRZEŻYĆ ZDRADĘ. Terapeuta przedstawia PLAN NAPRAWCZY…

Źródło:onetwiadomosci/ pixabay

macocha

Macocha zgotowała piekło 5-latkowi. Szokująca historia!

37-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych została skazana na 28 lat pozbawienia wolności, a jej partner na 15, za więzienie i znęcanie się nad swoim pasierbem. To, co robiła macocha, przechodzi ludzkie pojęcie!

Historia jak z filmu.. Wraz z ojcem chłopca, macocha przetrzymywała go w komórce, którą nazwała „pokojem Harry’ego Pottera”. 5-latek dostawał jedną kromkę chleba dziennie. Musiał ją zjeść od razu przy swoich rodzicach. Jeżeli tego nie zrobił, zabierali mu ją i nie jadł nic przez cały dzień.

 

 

Goście, którzy odwiedzali parę, nie mieli pojęcia o koszmarze, który przeżywa dziecko uwięzione w małym pomieszczeniu. Żeby nie mógł wezwać pomocy, macocha podawała mu wyciszające leki lub narkotyki.

Chłopca uratował biologiczny syn kobiety, który zgłosił tę sprawę na policję. Kto wie, co jeszcze mogło się stać, gdyby nie zareagował..

 

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

Niespodziewany finał kolacji u rodziców. Kobieta trafiła do szpitala

Zwykła kolacja u rodziców miała niespodziewany finał. Kobieta niedługo po niej trafiła do szpitala. Szybka reakcja uratowała jej życie.

 

Pani Katarzyna Owczarzak z Murowanej Gośliny opowiedziała Faktowi historię koszmarnej kolacji u rodziców i niebezpiecznych jej skutkach. Jej ojciec jest zapalonym grzybiarzem. Kobieta była pewna, że grzyby, które podali jej rodzice są jadalne.

 

Już w nocy, po kolacji zaczęła czuć się bardzo źle źle. Rano było już tylko gorzej. Wymioty, nudności, biegunka, osłabienie. Pani Katarzyna nie miała nawet siły podnieść się z podłogi.

 

„Prawdopodobnie tata pomylił muchomora sromotnikowego z gąską zieloną albo gołąbkiem zielonkawym (…) Po wizycie lekarza rodzinnego trafiłam do szpitala na oddział toksykologii. Dwa dni byłam na OIOM-ie. Czułam się strasznie.”

 

Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze. Szybka wizyta u lekarza prawdopodobnie ocaliła jej życie.

 

Muchomor sromotnikowy jest bardzo niebezpieczny. To bardzo trujący, potencjalnie śmiertelny grzyb. Bardzo łatwo może poważnie uszkodzić wątrobę. Łatwo pomylić go między innymi z gąską zieloną albo gołąbkiem zielonkawym, młode, słabo wybarwione okazy mogą też być pomylone z pieczarkami.

 

kd, źródło: fakt

Skrajna nieodpowiedzialność! Podczas kłótni rzucili 8-miesięcznym dzieckiem

W czwartek w nocy doszło do kłótni między rodzicami 8- miesięcznego dziecka. 35-letnia kobieta rzuciła dziecko do mężczyzny. Niemowlę uderzyło się w głowę o komodę. Na szczęście siniaki okazały się niegroźne i jeszcze dziś dziecko opuści szpital.

 

Ojciec dziecka przyznał się do stawianych mu zarzutów. Według jego wyjaśnień wszystko wydarzył się po powrocie z imprezy. Nagle zawiązała się kłótnia. Wtedy kobieta rzuciła dzieckiem. 35-latek przyznał, że oboje byli po spożyciu alkoholu.

 

Rodzice z Łodzi usłyszeli zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka. Matka dodatkowo odpowie karnie za spowodowanie obrażeń u niemowlęcia.

 

Policja wszczęła również osobne dochodzenie w sprawie przemocy domowej w rodzinie. Podczas interwencji w sprawie rodzinnej awantury i zakłócania ciszy nocnej kobieta poinformowała, że od 4 miesięcy jest ofiarą przemocy. Policja zbada, czy rzeczywiście takie sytuacje miały miejsce.

 

kd, źródło: rmf24

Bezbronny dwulatek porzucony w nocy pod monopolowym. Gdzie są jego rodzice?! (FOTO)

Chłopiec został odnaleziony w niedzielę około godziny 22. w Grudziądzu przy Alei 23 Stycznia, w rejonie sklepu monopolowego. Policja stara się ustalić tożsamość znalezionego dziecka.

 

Z wyglądu ma około 1,5-2,5 lat, wzrost około 90 cm, waga około 13,5 kg szczupłej budowy ciała, włosy krótkie, blond. Dziecko jeszcze nie mówi. Kiedy został znaleziony ubrany był w czerwoną, pikowaną kurtkę, na którą ubrany miał granatowy bezrękawnik, z kapturem, niebiesko-zielone sportowe butki i szare, dresowe spodnie.

 

Był w wózku dziecięcym typu spacerówka, koloru fioletowego, w kratkę. Stelaż wózka jest koloru granatowego, z żółtymi elementami.

 

Rzeczy porzuconego chłopca

 

W przypadku rozpoznania lub ustalenia tożsamości dziecka policjanci proszą o kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Grudziądzu pod nr 112 lub 997.

 

kd, źródło: kujawsko-pomorska policja

Zgłosiła nagłe zaginięcie rodziców. Policja znalazła w budynku trzy ciała

W jednym z budynków w Piaskach Szlacheckich (woj. lubelskie) policja znalazła trzy ciała. O sprawie poinformowało RMF FM. Funkcjonariusze odkryli je, kiedy jedna z mieszkanek regionu w czwartek zgłosiła zaginięcie rodziców.

 

Na komendę policji w Krasnymstawie wpłynęło zgłoszenie, że kobieta nie może skontaktować się z rodzicami. Wszczęto poszukiwania. W wyniku przeprowadzonych działań policjanci w jednym z budynków w Piaskach Strzeleckich znaleźli trzy ciała.

 

Jak wynika z nieoficjalnych informacji zebranych przez dziennikarzy RMF FM, ciała były przysypane wapnem i styropianem oraz przykryte plandeką. W budynku przebywał syn poszukiwanych przez policję rodziców. Nie zastano drugiego, który niedawno miał wyjść z więzienia.

 

Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że znalezione ciała należą do rodziców i wuja kobiety zgłaszającej zaginięcie. Doszło do zatrzymania dwóch osób. Policjanci nie chcą zdradzać jeszcze szczegółów sprawy.

 

kd, źródło: onet, rmf24

Absurd! Straż miejska wlepia mandaty dzieciom za grę w piłkę!

Kwotą 600 euro ukarała straż miejska rodziców czworga dzieci, które grały w piłkę w niedozwolonym miejscu. Funkcjonariuszy wezwała grupa mieszkańców, którym przeszkadzała zabawa najmłodszych. ​Sytuacja miała miejsce we włoskiej miejscowości Malo. Continue reading „Absurd! Straż miejska wlepia mandaty dzieciom za grę w piłkę!”

Potworna matka na złość mężowi zabiła córeczkę. Na chwilę przed morderstwem wysłała ostatnie zdjęcie

Młode małżeństwo ze Staffordshire tworzyło szczęśliwą rodzinę. Mieli dwuletnią córeczkę. Cała trójka Cody-Anne, Paul i Macey mieszkali razem. Ojciec nie widział świata poza swoją małą córeczką. Nagle wszystko zaczęło się psuć.

 

Między małżonkami coraz częściej dochodziło do kłótni. W końcu zdecydowali, że zamieszkają osobno. Mała Macey została z matką. 20-latka zmieniła się nie do poznania. Na tydzień po rozstaniu groziła mężowi, że zabije ich córkę. Niestety, na słowach się nie skończyło.

 

Na chwilę przed zbrodnią wysłała do Paula zdjęcie dziewczynki z podpisem: „Zasługujesz jednak na jej ostatnie zdjęcie”. Następnie udusiła dziecko w łóżeczku. Potem podcięła sobie żyły. Kobiecie nic poważnego się nie stało, dziecka niestety nie udało się uratować.

 

Kobieta tłumaczy śmierć córki, jako nieszczęśliwy wypadek. W swoim oświadczeniu obronnym twierdzi, że kładła Macey spać o 6.30. Wzięła leki nasenne i położyła się spać. Dziewczynka miała przyjść do niej do łóżka o 7.25. Kiedy kobieta się obudziła, mała leżała między dwoma poduszkami i nie oddychała. Następnie zeszła na dół po noże kuchenne i podcięła sobie żyły. Dopiero kilka godzin po śmierci Macey matka zadzwoniła po pomoc.

 

Proces kobiety potrwa około trzy tygodnie.

 

kd, źródło: se, dailymail

Kontrowersyjne zdjęcie obiegło cały internet. Zrobiła 6-miesięcznemu dziecku dziurę w policzku? (FOTO)

Burzę w mediach społecznościowych wywołało zdjęcie, które na swoim profilu na Facebooku opublikowała matka 6-miesięcznej dziewczynki, Enedina Vance. Zdjęcie jej córki z kolczykiem w policzku obiegło cały internet. Internauci natychmiast zareagowali.

 

Enedina opublikowała zdjęcie córeczki i napisała posta o treści:

 

„Przekłułam mojej córce policzek!
Wygląda tak ładnie, prawda? Wiem, że jej się spodoba! Będzie mi bardzo wdzięczna, kiedy dorośnie! Jeśli zdecyduje, że jednak jej się nie podoba, może go wyjąć, to nie problem.
Jestem rodzicem, ona jest MOIM DZIECKIEM, zrobię z nią wszystko, co chcę! Podejmuje za nią wszystkie decyzje, dopóki nie ukończy 18. roku życia. Urodziłam ją, więc mam do tego pełne prawo. Nie potrzebuję niczyjej zgody, uważam że kolczyk w policzku jest super! To nie jest nadużycie ani przemoc. Byłaby, gdyby to było nielegalne, ale nie jest. Rodzice na całym świecie, codziennie decydują się na założenie dziecku kolczyków, to zupełnie to samo.
MOJE DZIECKO, MÓJ WYBÓR. WYBÓR RODZICÓW, PRAWO RODZICÓW!! Nie oceniaj mojego rodzicielstwa, każdy wychowuje swoje dzieci inaczej, to nie twoja sprawa!!

 

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10211506183683385&set=a.1989386747482.108860.1627740331&type=3&theater

 

Enedina nie spodziewała się aż takiej burzy wokół zdjęcia. Kilka godzin później opublikowała posta, w którym wyjaśniła, że zdjęcie i jej wpis były fałszywe. Fotografię przerobiła w programie graficznym. Matka chciała wywołać dyskusję na temat ingerowania rodziców w wygląd swoich dzieci.

 

Kobieta jest aktywnie zaangażowana w dyskusję wokół tematów związanych z estetycznymi zmianami ciała u dzieci, przekłuwaniem uszu niemowlakom czy obrzezaniem dzieci. Enedina Vance powiedziała: „Nie mogę uwierzyć, jak wiele osób uznało moje zdjęcie za prawdziwe.” Podziękowała wszystkim za udział w dyskusji.

 

kd, źródło: facebook