strzelał

Tragedia w MELBOURNE. Strzelał do swojej RODZINY!

39-letni mężczyzna z USA, strzelał do swojej żony i jej rodziców po tym, jak odkrył nagranie, na którym kobieta uprawia seks z jego najlepszym przyjacielem. Wszystko obserwowały ich bezbronne dzieci.

Tragedia rozegrała się w Melbourne na Florydzie. Rozwścieczony William Brian Stillwell wtargnął do domu teściów i postrzelił żonę oraz jej rodziców. Strzelał do nich na oczach dwójki 5-letnich dzieci. Przerażone rodzeństwo próbowało powstrzymać ojca. Dzieci płakały i mówiły, że nie chcą, by ktoś zginął. Gdy zobaczyły jak mężczyzna strzela do ich matki, uciekły z domu i pobiegły po pomoc do sąsiadów.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozmawiała z MARYJĄ na oczach kamer w MEDJUGORIE! Znamy treść ORĘDZIA!

 

Ranna kobieta i jej rodzice, trafili do szpitala. Mężczyznę zatrzymano. Powiedział policji, że zrobił to, ponieważ znalazł na telefonie żony nagranie, na którym uprawia seks z jego najlepszym przyjacielem. Małżeństwo było w separacji, dlatego kobieta mieszkała u teściów

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

Niebezpieczny pościg za 19-latkiem. Policjanci musieli oddać strzały

Nietrzeźwego kierowcę uciekającego skradzionym samochodem zatrzymali po pościgu policjanci w Pogorzeli (Wielkopolskie). W trakcie pogoni za jego autem oddali dwa strzały, sami odnieśli niegroźne obrażenia, gdy uciekający kierowca uderzył w ich samochód.

 

St. asp. Monika Curyk z policji w Gostyniu poinformowała w niedzielę, że zdarzenie miało miejsce w sobotę wieczorem.

 

„Policjanci z posterunku w Kobylinie po otrzymaniu informacji o samochodzie, którym może poruszać się nietrzeźwy mężczyzna, ustawili w Kobylinie blokadę. Kierowca ominął ją i zaczął uciekać w kierunku powiatu gostyńskiego. Podczas prowadzonego pościgu kierowca rovera zajeżdżał policjantom drogę i starał się zepchnąć radiowóz do rowu.”

 

Funkcjonariusze oddali dwa strzały w kierunku opon samochodu, ale kierowca kontynuował ucieczkę. Dojechał do miejscowości Pogorzela, gdzie wjechał na chodnik i uderzył w znak drogowy.

 

„Mimo to kierowca kontynuował ucieczkę. Policjanci zdołali zrównać się z jego autem, wtedy uciekinier próbował ich zepchnąć. Uderzał swoim samochodem w bok radiowozu, w wyniku czego stracił panowanie nad prowadzonym samochodem i ostatecznie zatrzymał się na słupie.”

 

Okazało się, że uciekającym był nietrzeźwy 19-latek, wcześniej notowany. Mężczyzna jechał skradzionym samochodem, miał 1,76 promila alkoholu we krwi. Dodatkowo mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany. O zdarzeniu poinformowano prokuratora. W sprawie wciąż trwają czynności.

 

Policjanci jadący radiowozem zostali niegroźnie ranni. Z potłuczeniami trafili do szpitala.

 

Źródło: PAP
kd