Czy to będzie koniec znanego nam świata? Do Ziemi zbliża się asteroida „potencjalnie niebezpieczna”, podobna zgładziła dinozaury

Naukowcy z NASA przypominają, że 3200 Phaethon jest połowę mniejsza od tej, która prawdopodobnie spowodowała wyginięcie dinozaurów. 16 grudnia przeleci ona nad Ziemią.

 

Asteroida 3200 Phaethon uważana jest przez astronomów za „potencjalnie niebezpieczną”. To wszystko z powodu rozmiarów obiektu: ma aż 5.000 metrów średnicy. Tym samym jest zaledwie o połowę mniejsza od asteroidy, której uderzenie uważa się za walną przyczynę wyginięcia dinozaurów. Wówczas powstał krater w Meksyku o nazwie Chicxulub.

 

NASA potwierdza, że asteroida przelatuje nad ziemią i będzie najbliżej naszej planety od grudnia 1974 roku. Obecnie to trzecia największa asteroida przelatująca w bliskiej odległości od naszej planety. Ma przelecieć na wysokości około 10.000.000 km.

 

Astronomowie śnią już o doskonałych zdjęciach wykonanych obiektowi i zapewniają, ze obecnie nie ma żadnego zagrożenia dla życia na Ziemi. Wykonane zdjęcia posłużą jednak do stworzenia trójwymiarowego modelu asteroidy.

 

To prawdopodobnie jedyny przelot komety w naszym życiu – następny przewidywany jest na 2093 roku.

Czy w SOBOTĘ czeka nas kolejny koniec ŚWIATA? TEN mężczyzna nie ma WĄTPLIWOŚCI! (video)

Amerykański pisarz David Meade jest przekonany, że zna dokładną datę zagłady naszej planety. Według Meadea zagłada ludzkości nastąpi w najbliższą sobotę, 23 września co napisał w swojej książce pt „Planet X: The 2017 arrival”.

 

Apokaliptyczne wizje pisarza odnoszą się do Pisma Świętego, gdzie według niego ukryte są za pomocą specjalnego kodu. Swoje rewelacje uważa za w 100% pewne i niedające się podważyć.

 

Jak miała by przebiegać zagłada naszej planety? Według Meadea, tajemnicza planeta o nazwie Nibiru zderzy się z Ziemią i całkowicie ją zniszczy! Całkowite unicestwienie błękitnej planety (Ziemia) potrwa kilka dni. Należy spodziewać się licznych trzęsień, powodzi i erupcji wulkanów.

 

Rewelacje samozwańczego Nostradamusa dementuje NASA. W specjalnym oświadczeniu na ich  stronie możemy przeczytać:

 

„te i inne historie o odległych planetach to oszustwa internetowe. Nie istnieją żadne podstawy naukowe, które miałyby je poprzeć. Gdyby Planeta X zmierzała w stronę Ziemi, astronomowie już dawno by ją namierzyli”.

 

Pisarz określa się mianem „biblijnego numerologa”, a na potwierdzenie swoich teorii wskazuje biblijne wersety. Jak tłumaczy, wyjaśnienie znajdziemy w listach Św. Łukasza.

 

„Będą zdumiewające zdarzenia – niebiosa wydają się być wstrząśnięty znakami słońca, księżyca i gwiazd „oraz Ewangelii Św. Jana „Słońce stanie się ciemnością … przed nadejściem wielkiego i straszliwego dnia Pańskiego”. 

 

To już kolejny koniec świata, z którym przyjdzie nam się zmierzyć i kolejny, z którego wyjdziemy zapewne bez szwanku.

 

K.P, źródła: fakt.pl, silesion.pl, youtube.com

 

Ogromne zapadlisko POCHŁONĘŁO DWA DOMY – VIDEO (zapadlisko nadal się powiększa)

Ogromne zapadlisko pochłonęło dwa domy – do tego przerażającego zdarzenia doszło w Land O’Lakes w stanie na Florydzie.

Continue reading „Ogromne zapadlisko POCHŁONĘŁO DWA DOMY – VIDEO (zapadlisko nadal się powiększa)”

Odkryto planetę podobną do Ziemi. SPRAWDŹ jakie warunki na niej panują

Astronomowie odkryli planetę wokół gwiazdy odległej od Ziemi aż 13 tys. lat świetlnych. Jak podaje NASA, planeta ma rozmiary Ziemi, ale panują na niej przypuszczalnie bardzo niskie temperatury. Udział w odkryciu ma polski zespół OGLE.

 

Planeta nazwana OGLE-2016-BLG-1195Lb znajduje się aż 13 tysięcy lat świetlnych od Ziemi, a od swojej gwiazdy jest oddalona mniej więcej tak, jak Ziemia od Słońca, posiada też masę zbliżoną do ziemskiej.

 

Pomimo tych podobieństw raczej nie panują tam warunki takie, jakie znamy z naszej planety: na OGLE-2016-BLG-1195Lb jest bardzo zimno, być może nawet zimniej, niż na Plutonie.

 

Powodem jest gwiazda, wokół której krąży planeta – bardzo słaba, o masie wynoszącej zaledwie 7,8 proc. masy Słońca. Astronomowie nie mają pewności co do tego, czy to ultrachłodny czerwony karzeł (taki jak np. w układzie TRAPPIST-1,w którym odkryto siedem planet wielkości Ziemi), czy może nawet brązowy karzeł, czyli „nieudana gwiazda” – obiekt większy od planet, ale zbyt mały, aby stać się prawdziwą gwiazdą.

 

Nową planetę odkryto dzięki zjawisku mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Chodzi o rodzaj soczewkowania grawitacyjnego, w którym obiekt soczewkujący ma względnie niewielką masę – jest na przykład gwiazdą, albo planetą. Samo soczewkowanie grawitacyjne zachodzi wtedy, gdy na jednej linii pomiędzy obserwatorem a odległym obiektem znajdzie się trzeci obiekt, np. gwiazda. Powoduje to zaburzenie biegu promieni świetlnych. W przypadku mikrosoczewkowania obserwuje się chwilowe pojaśnienie odległego obiektu w skali godzin lub dni.

 

W dziedzinie wykrywania zjawisk mikrosoczewkowania grawitacyjnego w światowej czołówce są polscy astronomowie. Również tym razem zjawisko zostało dostrzeżone przez polski teleskop projektu OGLE, prowadzonego przez Uniwersytet Warszawski. Po alercie obserwacyjnym 27 czerwca 2016 r. zjawisko było też obserwowane przez system MOA, który dwa dni później sygnalizował możliwą obecność planety.

 

PAP
kd

ZASKAKUJĄCE ODKRYCIE Nową planetę nazywają „Super-Ziemia”!

Po raz pierwszy udało się zaobserwować planetę podobną do Ziemi posiadającą gęstą atmosferę – potwierdziła grupa astronomów z Keele University w artykule opublikowanym w naukowym periodyku „Astronomical Journal”.

 

Planeta, która otrzymała oznaczenie GJ 1132b, jest 1,4 razy większa od Ziemi i znajduje się odległości 39 lat świetlnych, tzn. jak na odległości we Wszechświecie, bardzo blisko. Znajduje się w konstelacji Vela, która jest widoczna z południowej półkuli Ziemi. Planeta krąży w niewielkiej odległości od gwiazdy, która jest znacznie mniejsza, chłodniejsza i emituje mniej światła niż Słońce.

 

Kierujący pracą grupą naukowców dr John Southworth poinformował, że obserwacje pozwoliły ustalić, iż „super-Ziemia” otoczona jest gęstą powłoką gazową złożoną najprawdopodobniej z metanu z dużą zawartością wody. Niestety jest to planeta niezwykle gorąca – temperatura na jej powierzchni wynosi ok. 370 st. C.

 

Jedna z hipotez zakłada, że może to być „wodny świat” z atmosferą pełną pary wodnej.

„Z tego co wiem, najwyższa temperatura, w której życie na Ziemi jest w stanie przetrwać to ok. 120 st. C, czyli znacznie mniej niż na tej planecie. Odkrycie planety z atmosferą jest ważnym krokiem na drodze do poszukiwania życia poza Układem Słonecznym. Wykazaliśmy, że planety orbitujące wokół gwiazd o małej masie mogą mieć atmosferę a ponieważ takich planet jest tak wiele, wzrasta prawdopodobieństwo, że na którejś z nich istnieje życie.”

 

Planetę zaobserwowano po raz pierwszy w 2015 r., przy pomocy teleskopu Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile, mierząc okresowe zakłócenia emisji światła przez gwiazdę. Planeta przechodząc na jej tle, czyli dokonując tzw. tranzytu, minimalnie ją przyćmiewa.

 

PAP